Reklama wizualna to, jak łatwo się domyślić, taki typ promocji, która kusi potencjalnego kupca przy pomocy obrazu. Dźwięku też, ale to przy okazji – dźwięk w przypadku reklamy telewizyjnej nie jest najważniejszy. Wszelkiego typu bodźce kierowane są zatem przede wszystkim w stronę narządu wzroku – kuszą kolory, przekonuje wizja sielanki, błogości czy też niemal raju, dostępnych oczywiście tylko wtedy, kiedy posiada się reklamowany przedmiot. Każda reklama zmienia rzeczywistość, tworząc ją taką, jaka nie jest, ale jaką chcielibyśmy aby była, jednak najbardziej wyraźna pod tym względem jest właśnie reklama wizualna. Poza ciekawym graficznie rozwiązaniem, powinna ona jeszcze przykuwać uwagę zręcznymi dialogami, zabawnymi, trafnymi, ale i przekonującymi.
Niestety, pod tym względem polskie reklamy są zdecydowanie mniej przemyślane niż zagraniczne. Bazują na stereotypach i mało ambitnych skojarzeniach, a w przypadku niektórych „mało ambitny” to znakomity eufemizm. Za granicą kampanie reklamowe przebiegają na zdecydowanie wyższym poziomie. Można w nich dostrzec koncept, a poszczególne elementy wizualnego przekazu współgrają ze sobą zamiast się ścierać, jak to bywa u nas. Skąd taka różnica? Być może wynika ona z faktu oczywistego, przywoływanego zawsze i wszędzie, i tłumaczonego wiele zjawisk – reklama w Polsce, jak i wiele innych rzeczy, które na Zachodzie istnieją już od dawna, przyszła zaledwie przed dwudziestu laty. Z jednej strony to dużo, z drugiej – niekoniecznie.
W reklamach wizualnych nagminnie wykorzystywane są znane powszechnie piosenki (a właściwie ich melodie), a ich słowa przekształcone są odpowiednio pod produkt. Często nie jest ważne, co się śpiewa, byleby tylko było chwytliwe. Czasem, o dziwo, najbardziej absurdalne rozwiązania okazują się najbardziej skuteczne. Reklamy wizualne często więc nie są aż tak ambitne jak zdarza się to w przypadku reklam dźwiękowych.